66 edycja jednego z najfajniejszych i najbardziej otwartych na publiczność festiwalu filmowego w Europie dobiega już końca.

berlinale

Silna polska reprezentacja, z Małgorzatą Szumowską w festiwalowym jury (obok między innymi Meryl Streep, Clive Owena i Nicka Jamesa), „Zjednoczonymi Stanami Miłości” Tomasza Wasilewskiego w konkursie głównym i pokaźną liczbą polskich koprodukcji w sekcjach Forum, Panorama i Generation napawa dumą. Fire at seaMiędzynarodowa publiczność, ponad trzydzieści kin w całym Berlinie, kilkaset filmów, kolejki od świtu do nocy i nieprzerwana pogoń do kolejnej sali kinowej to tylko część fantastycznej atmosfery, która co roku towarzyszy dziesiątkom tysięcy osób odwiedzających miasto w połowie lutego. Berlinale jest jednym z nielicznych festiwali, które nie tylko rozlewają się na prawie całe miasto, ale oprócz profesjonalistów z branży filmowej przyciągają też ogromną ilość zwykłych miłośników kina, studentów i emerytów.
Festiwalowe plakaty, w tym roku z doskonałym motywem niedźwiedzia, widać wszędzie.  Ma się wrażenie, że wszystkie rozmowy dotyczą jedynie tego, co się już widziało albo tego, co koniecznie jeszcze trzeba zobaczyć.

Fire at Sea

Wśród faworytów do nagród wymienia się doskonałe „Death in Sarajevo” Denisa Tanovica, „Things to come” Mii Hansen-Love z niezwykle dojrzałą kreacją Isabelle Huppert i „Fire at Sea” Gianfranco Rossi o uchodźcach na wyspie Lampedusa. W sekcji Panorama zachwyciły „Sheperds and Butchers” Olivera Schmitz, mocne „Goat” Andrew Nee” i Strike a Pose” Ester Gould & Reijer Zwaan o grupie tancerzy słynnego „Blond Ambition Tour” Madonny. W Generation „Girl Asleep” Rosemary Myers i „Meteor Street” Aline Fischer.
O tym, kto wyjedzie z nagrodami przekonamy się już dzisiaj.

Strike a pose

Strike a poseberlinale2016