Obudzić się w drewnianej chatce, wśród zieleni, poza zasięgiem, na łonie natury, daleko od wszystkiego. Żyć chwilą, oddychać świeżym powietrzem, spać na trawie, jeść śniadanie w lesie.

Minimalistycznie, prosto.

Typowe marzenie mieszczucha, ukrytego za ekranem komputera, albo telefonu, fantazjującego na jawie. Dla takich właśnie ludzi powstała strona Cabin Porn.

Chatka we wschodniej Grenlandii, Photo: Cabin Porn

Na stronie znajdziemy domki nad zapierającymi dech w piersiach przepaściami, schowane w lesie, czy usadowione nad jeziorem; kwadratowe i trójkątne, z drewna lub metalu, na Cabin Porn każdy wielbiciel fantazjowania o życiu w zgodzie z naturą, z dala od cywilizacji znajdzie coś dla siebie.

Chciałoby się powiedzieć, coś w tym połączeniu Cabin i porn jest. Na stronie bardzo łatwo się zatracić i spędzić godziny na przeglądaniu domków, jak na prawdziwych podglądaczy przystało, doświadczając mieszanki pożądania z poczuciem, że jest w tym coś niewłaściwego. Zamiast oddawać się cielesnemu obcowaniu z naturą, spędzić czas na wyobrażaniu sobie tego jakże czystego aktu z zielenią w tle, wgapieni w ekran.

Cabin on Battery Lake, Ontario, Canada

Chatka na jeziorze Battery, Ontario, Kanada, Photo: Cabin Porn

Chatka w Parku Narodowym Folgefonna National Park w Norwegii, Photo: Cabin Porn

Autor bloga Cabin Porn, internetowy przedsiębiorca Zach Klein, twierdzi, że właściwie sam nie wie, skąd wzięła się nazwa, ale jego celem nie było dawanie mieszczuchom ersatzu natury i zachęcanie do spędzania czasu nad komputerem, a podzielenie się jego własną pasją oraz zainspirowanie do zbudowania własnej chatki. Jak sam mówi, dla niego domki prezentowane na blogu to nie jest fantazja, tylko rzeczywistość. Nic w tym dziwnego. Jak sam mówi, motywacją dla powstania bloga był teren, który zakupił razem z przyjaciółmi ‘Beaver Brook’, w stanie Nowy York, na którym razem z wybudowali sobie kilka chatek na własny użytek.

Twierdzi, ze Cabin Porn ma służyć jako inspiracja, a wręcz już teraz służy. Na swoim terenie Zach Klein nie tylko spędza czas ‘off grid’, ale też prowadzi płatne zajęcia z tego, jak wybudować swoją chatkę…

Nie wiem, czy kiedykolwiek wyprowadzę się do drewnianego domku nad przepaścią. Właściwie nie wiem nawet, czy było by mi w takim miejscu dobrze. Ludzie, miasto, muzea, kino, restauracje, kawiarnie, transport publiczny, przechodnie, piekarnia, rynek z warzywami. Chyba by mi tego brakowało. Podejrzewam, ze nigdy też, że nigdy takiej chatki nie wybuduję.

Ale może kiedyś wybiorę się do jakiejś swojej, upatrzonej, może właśnie tej…

Dom Latarnika, Nowa Zelandia, Photo: Cabin Porn

Dom Latarnika, Nowa Zelandia, Photo: Cabin Porn

W oczekiwaniu na ten moment, na mojej liście prezentów bożonarodzeniowych ląduje Cabin Porn w wersji drukowanej. Bo tę przynajmniej mogę zabrać ze sobą do parku i czuć się z tym dobrze.

Cabin porn Książka

cabin porn książka