Na co warto poświęcać czas?

Jak często zastanawiasz się nad tym, na co warto poświęcać czas? Dla mnie jest to codzienny dylemat. Może dlatego, że ciągle brakuje mi na coś czasu (ale komu nie brakuje). Może dlatego, że zewsząd bombardowana jestem wskazówkami, jak swoim czasem zarządzać. Niestety dopiero niedawno zrozumiałam, jak spędzać czas wartościowo i go przy tym nie liczyć.

„Mam mało czasu”

Oklepana fraza, której używają miliony ludzi każdego dnia. Bądźmy na chwilę zen i przeanalizujmy to sformułowanie. Jak to możliwe, że ktoś ma za mało czasu? Przecież każdy ma czasu tyle samo. Kiedy ktoś tak mówi, chodzi mu zapewne o to, że mało ma „wolnego” czasu. Wolnego od czego? Od pracy? Od obowiązków? Od spania? Należałoby się zastanowić, skąd bierze się koncentracja na pracy i innych czynnościach, które wypełniają nasze dni. Zaryzykuję stwierdzenie, że z wyboru, a także, te wybory te składają się na gospodarowanie naszym czasem. Świat nie dzieli się więc na ludzi, którzy mają mało czasu i dużo – każdy ma go tyle samo, inaczej się z nim tylko obchodzi.

Kariera czy rodzina?

Skoro ustaliliśmy już, że na starcie dysponujemy taką samą ilością czasu, pora na pytanie, jakie decyzje podejmujemy korzystając z niego. Media podpowiadają nam, że podstawowy wybór, jakiego musimy dokonać to „rodzina czy kariera”. Bo to się oczywiście wyklucza, wiadomo. Nie można np. być szczęśliwą mamą trójki dzieci, kochającą żoną i dobrze zarabiającą blogerką. A faceci to już w ogóle, mają trzy razy trudniej. Trzeba sobie ustalić priorytety albo chociaż kolejność realizowania planów. Ustaliłaś_eś już? Przejdź do następnego pytania.

Co musisz zrobić, aby osiągnąć swój cel?

Więc wybrałaś_eś karierę/rodzinę. Bardzo słusznie, popieram, to dobry wybór. Realizujesz się, pracujesz nad tym, by osiągnąć sukces. Poświęcasz swój cenny czas na to, by się udało. Masterujesz swoje skille, dobrze się odżywiasz, pracujesz po nocach, budujesz dom. Niezależnie od tego, jaką ścieżkę wybierzesz, wyznaczasz sobie jakieś cele, które trzeba zrealizować. Może nawet przyszedł Ci do głowy ten szalony pomysł i chcesz rozwijać się na wielu płaszczyznach. Lista obowiązków rośnie. Dzień staje się krótszy (mimo, że nadal ma 24 godziny). Gubisz się w tym wszystkim, nie śpisz dostatecznie i masz wrażenie, że świat został źle skonstruowany.

Z czegoś trzeba zrezygnować

Nie da się robić wszystkiego na raz, z taką samą uwagą i intensywnością. Czasem coś trzeba olać. I każdego dnia jest mnóstwo takich rzeczy, z których można zrezygnować bez szkody dla wszechświata. Kiedyś myślałam na odwrót. Myślałam, że te rzeczy to podstawa, baza, od której zaczyna się wszystko inne. Tak byłam uczona. Podstawowe oobowiązki, które o nas świadczą i nas budują.

Naczynia w zlewie to przecież niechlujstwo. Nieposkładane pranie to też lenistwo. Zepsuty kran od dwóch miesięcy i uschnięte kwiatki na parapetach? Cóż za degenerat doprowadza dom do takiego stanu! (Tak, to my, Zarzyccy.)
Te domowe przykłady kieruję przede wszystkim do rodziców (i przyszłych rodziców). Po latach Wasze dziecko nie będą pamiętać, czy powiesiliście obraz na ścianie, czy tylko się o nią opierał. Brak porządnego wykończenia wokół okien nie wpłynie na jego rozwój emocjonalny. Za to duże znaczenie może mieć dla niego to, jak długo rzucaliście piłeczką.

Podsumowując: na co poświęcać najwięcej czasu?

Na uśmiechy i spojrzenia. Na chwile spędzone pozornie na niczym. Na uściski i pocałunki. Na patrzenie razem w ścianę (lub w oczy, jeśli ktoś woli albo „w dal”). Na ZABAWĘ – nigdy nie rezygnuj z zabawy. Zabawa jest cenniejsza od robienia „czegos pożytecznego” – to na pewno zostało udowodnione naukowo. Nie chodzi mi tylko o dzieci (choć dla nich to podstawa), każdy dorosły też powinien się bawić. CODZIENNIE. Spędzać czas z drugim człowiekiem nie tylko po to, by coś zrobić, ale także po to, by po prostu razem być i cieszyć się. To jest ważne, najważniejsze. To świadczy o człowieku – czas, jaki poświęca bliskim.

na co warto poświęcać czas