Czuć ją na każdym kroku – jej zapach zdominował zatłoczone, ale i też wyludnione tokijskie ulice, które jeszcze nie tak dawno broniły się przed chłodem północnych wiatrów. Rozkwita, niemalże agresywnie, ale i jednocześnie z gracją. Setsubun czyli witanie wiosny po japońsku.

Tutaj, w kraju zachodzącego słońca manifestuje ona swą egzystencję bardziej ochoczo i dynamicznie. Dziarsko pnie się po betonowych ścianach okolicznych budynków i ni stąd ni zowąd przystraja wąskie i ciasne przesmyki. Wita przechodniów na progu każdego domu i, o dziwo!, przytłacza wszelkimi odcieniami różu. Trzeba przyznać, że jest piękna i nieokiełznana.

 

15 Asakusa 3.02.2016 12 Asakusa 3.02.2016Ludzie witają ją z uśmiechem na twarzy, na dzień przed jej finałowym przyjazdem. Celebrują jej przybycie w swych kiszkowatych przybytkach i tradycyjnych, pachnących drzewnym kadzidłem buddyjskich świątyniach. Mają nadzieję, że pomyślność zawita w ich skromne domy. W końcu jest to czas pozbycia się złych duchów i oczyszczenia zakamarków z udomowionych biesów i złośliwych czartów.  13 Asakusa 3.02.2016

Wszyscy, jak jeden brat, wyrzucają na dwór ziarna soi i krzyczą zgodnie i głośno: „Precz diable złośliwy! Niech szczęście zawita w nasze progi!”  W ten oto sposób rozpoczyna się masowe sprzątanie z ubiegłorocznych, niezakończonych sensownym „happy end’em” wydarzeń. Każdy pierze poplamione i przybrudzone sprawy wierząc, że tym razem lśnić będzie biel łaskawości losu.

11 Asakusa 3.02.2016 10 Asakusa 3.02.2016 9 Asakusa 3.02.2016Takim to oto zwyczajem tutejsi zapraszają wiosnę do swych przedsionków i do suto przystrojonego stołu karmiąc ją rozrywką i niewymuszonym żartem. Jedzą wspólnie sushi, w milczeniu i w kierunku przynoszącym szczęście – inaczej zły duch wpadnie i zniszczy zabawę. W pradawnych świątyniach Shinto i Buddy tańczą radośnie bogowie w hołdzie dla siedmiu bogów czuwających nad losem fortuny. Jest kolorowo, swojsko i pogodnie dopóki melodia przygrywa tym zamierzchłym obrządkom. 8 Asakusa 3.02.2016 4 Asakusa 3.02.2016 4 Ikegami 4.02.2016

Późnym popołudniem dym z żelaznych, wypełnionych po brzegi kadzidłami czar unosi się nad drzewami śliwy; patetyczna muzyka powoli cichnie a bogowie odchodzą za kulisy teatru. Turyści, zauroczeni magią tych staroświeckich rytuałów, znikają w małych sklepikach z pamiątkami, a telewizja kończy nagrywać ten nagły zryw euforii. Mieszkańcy tokijskiej dżungli wracają wesoło do swych cementowych pokoi, aby znów entuzjastycznie wykrzyczeć: „Precz diable złośliwy! Niech szczęście zawita w moje progi!”  (Oni wa soto!  Fuku wa uchi!) 5 Asakusa 3.02.2016 5 Ikegami 4.02.2016 6 Asakusa 3.02.2016 7 Asakusa 3.02.2016 7 Ikegami 4.02.2016 3 Ikegami 4.02.2016 3 Asakusa 3.02.2016 2 Ikegami 4.02.2016 2 Asakusa 3.02.2016 1 Ikegami 4.02.2016 Tokyo Asakusa Setsubun