Pierwsze wrażenie jak przez mgłę. Albo przez szybę. Połacie betonu w fabrycznej dzielnicy Strijp S zaskakująco kontrastują z holenderskim porządkiem, symetrycznością ulic. Jest to dzielnica artystyczno-hipsterska znajdująca się na terenie starej fabryki Philipsa.

Widać w przyrodzie wszystko zatacza koło. Gdyby nie Philips, nie byłoby Eindhoven, zamiast tego mielibyśmy parę sąsiadujących wiosek. Historia Strijp S jest więc historią odrodzenia, miasto powstało dzięki otwarciu fabryki, Strijp S dzięki jej zamknięciu.

Tereny fabryczne zostały nazwane zakazanym miastem, całkiem jak to pekińskie, gdzie dostęp mieli tylko Ci posiadający specjalne przepustki. Wszystko zmieniło się wraz z przeniesieniem fabryki do Amsterdamu. Na terenie fabryki rozkwitł świat sztuki, designu i kreatywności.

Obecnie Strijp S jest znanym centrum kulturalnym, choć może nieco alternatywnym. Co roku odbywa się tam Dutch Design Week, jedna z największych takich imprez w Europie. Całe miasto, które wyrosło na jednej fabryce zamienia się w przestrzeń sztuki.

Wybraliśmy się tam pewnego mroźnego niedzielnego popołudnia, żeby odkryć przestrzeń fabryki i sfotografować dla Was miejsce, dzięki któremu powstało Eindhoven.

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven

Strijp S w Eindhoven