Intensywne kolory i różnorodność skomplikowanych wzorów raziła w oczy i powodowała niemałe zawroty głowy. Aż trudno było uwierzyć, że na jednym obrazie może tyle się dziać! Chaos, zamęt, bałagan, a jednocześnie jakiś taki kosmiczny ład i wszystko to upamiętnione na jednym płótnie. Czysta magia, a może też i przekleństwo albo szał samego twórcy?

MagicPony_Tokyo-TakashiMurakami-28

Takashi Murakami, sprawca owego zamieszania, to artysta uznawany za japońskiego Worhol’a. Innowacyjny, kontrowersyjny, dynamiczny i zbyt pewny siebie. Nie waha się eksperymentować i szukać nowych dróg ekspresji.

Jego popularność rozkwitła dzięki interesującej i głębokiej syntezie pop kultury ze współczesną sztuką. Niewątpliwie komiksowy styl japońskiej mangi góruje nad wielopłaszczyznową grafiką i drobiazgową teksturą rodem z wiktoriańskich tapet. I to jest siła jego artyzmu. Ale nie tylko. To medium, przez które możemy wkroczyć w jego pedantyczny i szyderczy świat.

Takashi-Murakami-500-Arhats-Mori-01-1200x800 takashi-murakami-tokyo-exhibitions-6

Na pierwszy rzut oka, trudno jest odgadnąć, co jest motywem przewodnim jego sztuki. Jak sam artysta twierdzi: „Chcę być żyjącym przykładem potencjału, jaki niesie za sobą sztuka”. Patrząc i obserwując jego dzieła, odnosimy wrażenie, że teza ta rodzi się do życia i niemalże rewolucjonizuje świat sztuki.

Obrazy, rzeźby i inne gadżety są różnobarwne, atrakcyjne i przywołują popularnych bohaterów z japońskich kreskówek. Murakami nie boi się integrować swoich dzieł z głęboką wiedzą o kulturze i sztuce Zachodu. Wręcz przeciwnie: poprzez tę znajomość i obeznanie portretuje z wewnątrz „Japońskość” , a co za tym idzie, stara się ją zsynchronizować z europejskim myśleniem.

WTADVby

Jako artysta, Murakami kwestionuje rozbieżności między Wschodem a Zachodem, przeszłością i tym, co jest teraz, sztuką wypolerowaną, wzniosłą, a popularną kulturą. Szokuje świat współpracą z Louis Vuitton, podważa i rzuca wyzwania między rozdzieleniem sztuki i konsumpcjonizmu, używa drogich materiałów jak złoto i poddaje próbie wyobrażenia na temat historii i kultury.

Poprzez swe prace śmieje się z nas, zwykłych śmiertelników uzależnionych od innowacyjnych gadżetów, drogich marek i kiczu promowanego przez współczesną kulturę. I zadaje kluczowe pytanie o autentyczność nas samych i wyborów, których dokonujemy.

  • Można oczopląsu dostać, ale jest w tych pracach, coś co po prostu hipnotyzuje…