Kopał naprawdę długo. Łopatą dość starą i mocno zużytą. Była ona ulubionym narzędziem jego dziadka; mógł nią skarby wykopywać. Ale tylko takie prawdziwe, a nie z bajek dla poszukiwaczy przygód i złota. Klejnotów nigdy nie szukał, tylko błogosławieństwa natury. Jak S. wspomina, często mu się udawało odnaleźć skarbiec nie byle jaki – pierwszej klasy i wysokiej jakości. Wtedy to babcia przygotowywała niemałą ucztę. Szczęście kwitło zapachem bambusowego lasu. Dosłownie.

No więc kopał, tak jak jego dziadek, zawzięcie i z pasją. Pot spływał mu z czoła, a oddech stawał się słyszalny. Las i bambusowe korzenie długo się broniły. Matka natura, jak to każda kochająca kobieta, nie chciała oddać swojego dziecka. W końcu jednak się poddała. Zwyciężyła łopata, a może trud i głód nieposkromiony. Aż trudno uwierzyć, że natura i człowiek żyją jednak tutaj w harmonii.

1 2 3 5 6 7 8

Nie brakuje tutaj gajów bambusowych, dzikich, nieokrzesanych i próbujących zawłaszczyć sobie to, co ludzkie. Niczym nie przypominają tych filozoficznych i delikatnie przyciętych zagajników z Kioto. Wręcz przeciwnie, buntują się przeciwko arystokratycznym i cesarskim zasadom. Rosną i żyją jak na las przystało; bujnie i naturalnie. Nie hamują ich żadne prawa; są nieoswojone i cieszą się wolnością.

Można je pokochać od razu, bez wahania, miłością nieodwzajemnioną. Kryje się w nich magia pradawnych wierzeń i duchów przyrody. Uwodzą swą zielenią, jasną i delikatną, a w zamian za autonomię, raz w roku, tylko na wiosnę, bo taka jest odwieczna umowa, oddają człowiekowi takenoko, przysmak godny królewskiego stołu.

9 copy 10 11 12 13 14 15 17 18

Był dumny z siebie. Odnalazł i wykopał z żyznej ziemi takenoko. Udowodnił, że jest dzimoto, jednym z tutejszych, autochtonów, potomków tych, którzy bronili niezawisłości lasów bambusowych. Tylko nielicznym jest dane skosztować tego, co natura, kapryśna w swej złożoności, zgodzi się dać ludziom. Niewątpliwie został wyróżniony.

Szczęście ponownie zawitało w progi umierającego już domu. Podobnie jak 50 lat temu, zapachniało bambusem, słodkim i smacznym. Dosłownie.

20 21 22 23 24 25

 

takenoko – to jadalny korzeń młodego bambusa, który wyrasta na wiosnę nad powierzchnią ziemi i jest połączony z „matką” setkami drobnych korzeni, które wiją się głęboko w ziemi. Zazwyczaj rośnie w gęstych lasach bambusowych albo na ich obrzeżach gdzie często stanowi zagrożenie dla fundamentów pobliskich domów. Wykopuje się go w taki sposób, by nie naruszyć ” korzeni matki”, która zapewnia naturalny rozwój lasu i jego życia. Często w rejonach wiejskich na południu Japonii, udane wydobycie takenoko jest swoistym sprawdzianem ‚męskości’, a także oddaniem czci naturze. Korzeń ten jest regionalnym przysmakiem – można go grillować, gotować albo zamarynować. Jest zdrowy, pożywny i smaczny.