Miasto mówi. Czasami krzyczy. Niekiedy śpiewa; raz fałszuje, a innym razem podśpiewuje mezzosopranem. W miarę swych możliwości stara się rozmawiać szeptem,  ale nie potrafi. Jest nauczone gadać przez 24 godziny. I tak ma być,  bez przerwy, bez ustanku i chwili wytchnienia. Bo przecież ktoś czy coś musi sterować życiem i ruchem, jaki tu panuje. A jest gwarno, tłoczno i ludno.  Bez tego wszyscy by się pogubili, stracili orientację, a nawet i zdolność myślenia.

13

Wszystko ma tu swój głos i zautomatyzowaną „Odę do młodości”.  Każda stacja kolejowa czy metra ma swojego DJ’a, który tworzy muzykę na przywitanie pasażerów. Dominuje trend kiczowatych i słodkich melodii, najlepiej kilkusekundowych i blokujących myśli tych, którzy przemieszczają się z jednego miejsca na drugie. Chopin złapał by się za głowę, gdyby usłyszał choć jedną nutę tej muzycznej ekstrawagancji. Ale ludzie słuchają i nucą te piosnki weselne, pogrzebowe, skoczne i popowe niby wzięte z maszyn karaoke. Bez nich nie wiedzieliby na jakiej stacji wysiąść.

12

Prawdziwy koncert rozgrywa się dopiero w supermarketach, gdzie przesłodkie głosy popowych lalek imitujące Madonnę, czy też Lady Gaga, witają klientów, zwykłych ziomków i przyjezdnych z dalekiego Zachodu. Cel jest tylko jeden – zagłuszyć, omamić, zareklamować i sprzedać. Nawet leki, o dziwo!, mają tutaj swojego ulubionego muzyka, który zachęca grą na saksofonie kupno takiego czy innego leku na ból głowy.

Lodówka może Cię obudzić  – naprawdę to nie żarty, ani żaden beznadziejny sarkazm.  Co więcej, jeśli Cię lubi, to przeprowadzi też grzeczną konwersację na temat pogody. Pralka poinformuje ile jeszcze potrzeba jej czasu by wyprać codzienne brudy ludzkości,  a wanna słodkim głosem zaprosi Cię na chwile mydlanej i pachnącej sosną odskoczni. Cała elektronika pragnie z Tobą porozmawiać, doradzić i uciąć pogawędkę. Nawet bankomaty nie dają ludziom spokoju.

4

O tak, metropolia łaknie by ze sobą przeprowadzać dysputy, intersujące dialogi i dyskusje na temat tego jakby tu usprawnić cały ten gadatliwy system. Nie ma miejsca na bajkowe dygresje czy filozoficzne farmazony – trzeba informować i pomagać ludziom, usprawniać ich przyzwyczajenia. Bo przecież oni już dawno temu przestali ze sobą rozmawiać i już nie wiedzą jak się ze sobą komunikować.



3
2